Podczas, gdy w naszym kraju szalał koronawirus, a media donosiły o nowych przypadkach zakażeń w Polsce, grupa animatorów i kandydatów z lubińskiego Oratorium św. Jana Bosko, zjechała nad jezioro Wieleńskie ukryte pod płaszczem Matki Bożej Ucieczki Grzeszników.

DSC_0361

Zadbany i przestronny ośrodek o wdzięcznej nazwie „Krokus” okazał się doskonałym dla nas miejscem na wypoczynek i pracę nad sobą w duchu Księdza Bosko. Trzy grupy animatorów, którym przewodzili jako wychowawcy młodzi salezjanie, bracia klerycy: Maciej Walkowiak, Mateusz Buczek, Marek Halusiak, a także Krzysztof Pałucki, odpowiedzialny za animację muzyczną, w dniach 07–14 sierpnia utworzyły jedną, wielką wspólnotę żywego Kościoła, pełnego entuzjazmu i radości. Ks. Maciej Michalak, kierownik Oratorium i odpowiedzialny za obóz każdego dnia sprawował dla nas Eucharystię i głosił homilie, klerycy zaś – konferencje formacyjne przypisane na każdy dzień. Uczyliśmy się o słowie, przyjaźni, radości, trudzie i zgodzie. Jednym słowem: zajęcia mające na celu zintegrowanie osobowości wypadły na szóstkę!

DSC_0490

Poza formacją duchową i ludzką było tez dużo czasu na odpoczynek. Kąpiele w ciepłym jeziorze lub wygrzewanie się na plaży wypełniały naszą wieleńską codzienność. Pan Bóg pobłogosławił nam piękną, wakacyjną pogodą. Do wyboru były zajęcia w czasie wolnym. Kto chciał, mógł zagrać w piłkę nożną czy siatkówkę, także wodną. Jednak najwięcej amatorów miały sporty wodne. W ruch poszły kajaki i rowery wodne i my - odziani w kapoki. Bogu dzięki, każdy dobił do przystani w jednym kawałku.

DSC_0566

Charakterystyczną cechą salezjańskich wyjazdów są także pogodne wieczory. Te odbywały się każdego dnia na plaży o zachodzie słońca. Były tańce, śpiewy, a także uwielbienie Pana Jezusa oraz Adoracja Najświętszego Sakramentu w sanktuarium Matki Bożej (dzięki uprzejmości miejscowego Księdza Proboszcza i kustosza świątyni). Tak jak rozpoczynaliśmy dzień modlitwą, tak i go kończyliśmy. Oczywiście nie zabrakło salezjańskiego słówka na dobranoc. Nasza postawa i świadectwo życia okazały się tak egzotyczne dla kolonistów, którzy odpoczywali w tym samym Ośrodku, że z ciekawości przysłuchiwali się nam, dopytywali, aż w końcu dołączali się do nas, miło spędzając czas. Jako że zbudowaliśmy wielką rodzinę, a jak wiadomo rodzina jest przestrzenią gościnną, stąd odwiedzali nas zarówno nasi rodzice, jak i Ksiądz Wikariusz Piotr Lorek oraz ks. Bartłomiej Polański - delegat ds. Duszpasterstwa młodzieżowego w Inspektorii Wrocławskiej Salezjanów. Także miejscowy Ksiądz Proboszcz ugościł nas tortem i słodyczami, by lepiej poznać ekipę animatorów i kandydatów z lubińskiego Oratorium – Domu Księdza Bosko.

DSC_0593

Ostatniego wieczoru, przy ognisku z kiełbaskami i piankami podsumowaliśmy, dzieląc się, nasz wyjazd. Piękny czas wzajemnego poznawania się, nawiązywania nowych relacji z Bogiem, sobą i drugim człowiekiem. Z pewnością wspomnienia tego niezwykłego czasu okażą się dla nas wyznacznikiem naszego codziennego postępowania i wyborów jako animatorów Oratorium św. Jana Bosko i jego duchowych dzieci.

DSC_0678

Zdjęcia: Aleksandra Małek