Miesiąc marzec rozpoczęliśmy bardzo spokojnie, ale z biegiem czasu fakty rozgrywające się na świecie stawały się coraz bardziej poważne.

U nas pierwsze znaczące wydarzenie miało miejsce dopiero 7. marca. Pojechaliśmy do Krakowa na Misterium Męki Pańskiej wystawione przez kleryków z naszego salezjańskiego seminarium. Wyjechaliśmy razem z kilkoma animatorami z tutejszego Oratorium oraz parafianami. Podróż rozpoczęliśmy o 9.00. Jechaliśmy około dwóch godzin. Na miejscu przez pewien czas mogliśmy rozmawiać z klerykami, księżmi oraz innymi znajomymi. Po obiedzie poszliśmy już na salę teatralną w seminarium, by obejrzeć Misterium. W tym roku poziom spektaklu był wysoki. Rozgrywającym się scenom, ukazującym Mękę Pana, towarzyszyła postać Wandy Boniszewskiej, mistyczki z ubiegłego stulecia. Po spektaklu wyruszyliśmy w drogę powrotną do Kopca.

Przed Uroczystością Świętego Józefa Oblubieńca przeżywaliśmy nowennę do tego Świętego. Wieczorem, jej pierwszego dnia, to jest 10 marca, braliśmy udział w Mszy Świętej na Jasnej Górze. Celebrował ją Ksiądz Magister. W trakcie trwania nowenny nasz kraj został dotknięty szeroko obecnym już w świecie koronawirusem. Musieliśmy zrezygnować z przyjęcia u nas maturzystów z Tarnowskich Gór. Następnie liczne wykłady prowadzone przez przyjezdnych profesorów zostały odwołane. Spowodowało to zmiany w naszym planie zajęć.

W dzień Uroczystości Świętego Józefa przed południem obejrzeliśmy film zatytułowany „Powrót”. Wieczorem wzięliśmy udział w Mszy Świętej. Uczestniczyliśmy w niej wraz z nielicznie zebranymi wiernymi. W tym miesiącu miało również miejsce jedno z ważniejszych dla nas – nowicjuszy – wydarzeń. Chodzi o drugie w tym roku skrutynium. Wydarzyło się ono 17. marca w sposób zupełnie inny niż do tej pory. Zwykle księża inspektorzy, czy księża wikariusze przyjeżdżali na obrady w naszym domu. Z powodu trwającej Kapituły Generalnej we Włoszech i ze względu na epidemię musieli pozostać w swoich domach. Pomimo tego obrady jednak odbyły się, ale tylko w obrębie naszych przełożonych. Przekazali oni później informacje o naszych postępach księżom wikariuszom.