Ktoś mi kiedyś powiedział, że Przypadek to świeckie imię Pana Boga. Cały wczorajszy dzień pokazał mi, że rzeczywiście tak jest.

W-cieniu-padnemi

To nie przez przypadek wczoraj razem z jedenastoma braćmi przyjąłem posługę lektoratu, to nie przez przypadek wczoraj była perykopa o Miłosiernym Ojcu zaczerpnięta z łukaszowej ewangelii. Można żartować, że za posługą lektoratu idą przywileje takie jak święcenie pól, maszyn rolniczych czy pokarmów na stół wielkanocny, jednak jest w tym cos więcej. Lektor od Kościoła dostaje mandat do głoszenia Słowa. Słowa prawdy, bo Bóg jest Prawdą, Słowa nadziei bo Bóg przynosi nadzieję, Słowa mocy, Bo to Bóg ma moc zmieniać rzeczywistość. Przyjęcie posługi lektoratu w cieniu pandemii, jaka panuje na świecie, przypomina mi o tym, że Bóg chce abym nie zapomniał tego momentu, do końca życia. Tak jak święcenia przyjęte w roku kanonizacji Jana Pawła II są nie do zapomnienia, tak wydaje mi si, że przyjęcie lektoratu w okresie panowania COVID – 19 jest podobną sytuacją. Proszę Cię drogi Czytelniku, abyś upominał nas zakonników, kiedy zapomnimy o tym jakim słowem mamy Cię karmić.