Lidzbark Welski to spokojne i ciche miasteczko na Mazurach z pięknym jeziorem i wspaniałym parkiem krajobrazowym. No dobrze, może nie aż takie spokojne.

DSC_0514

Na pewno nie w pierwszych dwóch tygodniach lipca (1-15.07), kiedy to parafia św. Jana Bosko w Lubinie przywiozła tam dwa autokary dzieci i jednego busa animatorów. Oczywiście, tych ostatnich było więcej niż bus – porozsadzani razem z wychowawcami po autokarach pomagali im zająć się grupą ponad setki dzieci, które przyjechały do Lidzbarku na kolonię pod hasłem „Ksiądz Bosko – muzyka i teatr”.

DSC_0001

DSC_0048

Pogoda nie rozpieszczała uczestników. Przez większą część czasu nie sprzyjała kąpieli w pobliskim jeziorze. Na szczęście kadra miała przygotowaną całą masę atrakcji, które nie wymagały wyjścia na plażę. Warsztaty plastyczne, muzyczne, taneczne i aktorskie – co kto lubi. Wieczorami poszczególne grupy wystawiały na deskach kolonijnego teatru wybrany sen księdza Bosko. Poranki natomiast należały do „Agentki Małek”, czyli kolonijnej komedii pedagogiczno-rozrywkowej w odcinkach, połączonej z improwizacją teatralną (tekst do pobrania pod adresem: http://chomikuj.pl/A.Gabriel ).

DSC_0118

DSC_0144

Na salezjańskiej kolonii nie mogło zabraknąć codziennej Eucharystii wraz z krótką homilią skierowaną do kolonistów, głoszoną przez Księdza kierownika (ks. Maciej Michalak sdb) i diakona Adama. Spowiedź pierwszopiątkową, a także niedzielne Msze św. zostały odprawione w kościele parafialnym pw. św. Wojciecha, gdzie koloniści dali piękne świadectwo wiary żywej i radosnej. Poranne i wieczorne modlitwy zakończone tradycyjnym słówkiem (wychowawcy i animatorzy) dopełniały duchowy aspekt wyjazdu.

DSC_0177

DSC_0200

Nie zabrakło również wycieczek. W pierwszym tygodniu grupa zwiedziła skansen w Olsztynku, w którym można było zobaczyć XIX wieczne budynki przeniesione z dawnego Królewca i dowiedzieć się, jak wyglądało życie ludzi w czasach bez internetu i telefonów komórkowych. Z kolei w drugim tygodniu koloniści wybrali się do Interaktywnego Muzeum Państwa Krzyżackiego w pobliskim Działdowie. Tam największym zainteresowaniem cieszyła się sala zabaw, w której można było się przebrać za rycerza albo zamknąć niegrzecznych kolonistów w lochu. To ostatnie trochę się nie udało, bo dzieciaki same garnęły się do klatki i trzeba było za karę je wypuścić…

DSC_0285

DSC_0374

Zwieńczeniem kolonii było wręczenie nagród za uczestnictwo, za grę terenową oraz konkurs talentów, które odbywały się w czasie pogodnych wieczorów. Nie mogło też zabraknąć elementu teatralnego. Uczestnicy warsztatów tanecznych i aktorskich wspólnymi siłami wystawili mini-musical: „Baśń o płonącej lampie” (scenariusz i reżyseria A. Gabriel & B. Sowiński). Łzy smutku z powodu końca kolonii płynęły strumieniami, dlatego trzeba było jak najszybciej opuścić Lidzbark. W przeciwnym razie miastu groziłby potop zbliżony do biblijnego. Po długiej, pełnej atrakcji podróży dzieci zostały oddane w ręce rodziców i wszyscy (koloniści, rodzice i kadra) z niecierpliwością czekają na kolejne kolonie, tym razem nad morzem.

DSC_0402

DSC_0174