Pod tym hasłem odbyło się 30-31 marca kolejne czuwanie licealistów w Salezjańskim Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Tarnowskich Górach. Na czuwanie przybyli uczniowie i absolwenci SOSW, a także młodzież z Mechanika, I LO im. S. Sempołowskiej, II LO im. S. Staszica, Gastronomika, Ekonomika i osoby związane z oratorium w Częstochowie.

Czuwanie rozpoczęło się przywitaniem przybyłych gości przez ks. Adama Piaskowskiego sdb. Schola SOSW poprowadziła wspólne pieśni i modlitwę. Zaśpiewano także pieśń błogosławieństwa, bo Michał, jeden z uczestników czuwania, kończył 17 lat. Grzesiek natomiast podzielił się swoim piłkarskim talentem, pokazując, co można zrobić z piłką.

IMG_7600

IMG_7618

Następnie głos zabrali goście przybyli z Dolnego Śląska – Anonimowi Alkoholicy: Jan, Iwona i Arkadiusz. Podzielili się z zebraną młodzieżą trudnym doświadczeniem wychodzenia z nałogu. Tłumaczyli, czym jest Program 12 Kroków. Opowiadali o tym, jak łatwo przekroczyć granicę, by wpaść w alkoholizm. Były to ich osobiste historie, niekiedy bardzo bolesne. Mówili o doświadczaniu Boga, który wkroczył w ich życie. O tym, jak przez lata byli na Niego obrażeni i nie potrafili dziękować. Teraz to potrafią.

IMG_7652

Pan Jan od 9 lat nie pije, mówił o sobie, że jest "trzeźwiejącym alkoholikiem". Problem alkoholu oddał Panu Bogu. - Dlaczego piłem? Brakowało mi miłości. Ja tak twierdziłem, że matka i ojciec nie okazywali mi miłości - mówił. Dopiero po latach zobaczył, że mama okazywała miłość całemu rodzeństwu, ale Jan chciał ją mieć tylko dla siebie. Przez lata chodził do kościoła z przymusu, dziś już tak nie jest. - Dzisiaj odmawiam różaniec, od dwóch lat – przyznał się – Zrozumiałem, że to też ratunek dla mnie. Pan Bóg dał mi 10 Przykazań, o których ja zapomniałem. Dzisiaj weryfikuję pewne sprawy – mówił. Zwrócił uwagę, że aby dojść do Pana Boga, musiał poznać Program 12 Kroków Anonimowych Alkoholików, który dał mu też wiarę i nadzieję w drugiego człowieka. Pan Jan nauczył się także rozmawiać ze swoimi synami, ma dla nich więcej czasu.

IMG_7609

Młodzież zadawała gościom także pytania. Konferencja zakończyła się wspólną modlitwą, którą Anonimowi Alkoholicy odmawiają rano i wieczorem: "Boże użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym czego nie mogę zmienić. Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego."

Uczestnicy udali się do wyznaczonych klas na pracę w grupach. Brali udział w quizie, który miał im przybliżyć problem alkoholizmu, skutki picia, informacje na temat grup anonimowych alkoholików. Po pracy w grupach spotkali się na śpiewie Apelu Jasnogórskiego. Była krótka przerwa na pyszne kanapeczki, gorącą herbatę i kawę. W tym czasie młodzi rozmawiali, grali w bilard, piłkarzyki, mogli się też wzajemnie poznać.

IMG_7666

IMG_7701

Następnie udali się do kaplicy na nabożeństwo i adorację, którą poprowadził diakon Krzysztof Jaskólski sdb. Towarzyszyły jej pięknie przygotowane pieśni, które wykonała Starsza Schola Parafialna ze Strzybnicy. Uczestnicy mogli w tym czasie skorzystać z sakramentu spowiedzi. Specjalnie dla nich przygotowany był rachunek sumienia na karteczkach.

IMG_7717

Przed 1.00 rozpoczęła się Eucharystia. Słowo do uczestników wygłosił również diakon Krzysztof. "Ta niedziela jest właśnie taka - radość i jednocześnie pewna zaduma, refleksja, pewne zderzenie się z murem swoich ograniczeń, grzechów, zamknięć, swojej niewoli. A z drugiej strony radość z tego, że jest Ktoś przez wielkie "K", kto to wszystko może i chce zmienić. Kto chce rozwalić mur zamknięcia, kto chce rozwalić kajdany zła, grzechów w naszym życiu". Zwrócił także uwagę, że Słowo mówi o radości. Przypomniał, by nie czekać ze spowiedzią, by odcinać kupony grzechu, by karmić się Eucharystią: "Przyjmuj Chrystusa, który chce być w Tobie. Zawsze. Nie od czasu do czasu. Chce być z Tobą zawsze. Jeżeli czujesz, rozeznajesz, uważasz, myślisz, że nie powinieneś Go przyjąć w Komunii Świętej. To ciś synek do spowiedzi. Nie czekaj na pierwszy piątek, ślub siostry czy brata. Idź śmiało i odważnie."

Po Mszy był czas na kolację, pogodny wieczór i rozgrywki sportowe. Czuwanie zakończyło się wspólną modlitwą w kaplicy.

IMG_7829

Źródło: www.gosc.pl