23 marca w Środzie Śląskiej w Przedszkolu u Sióstr Salezjanek miało miejsce spotkanie Salezjanów Współpracowników. Główne hasło tego dnia brzmiało: „Aby radość moja w was była (J 15,11). Świętość jest także dla ciebie”.

Na wielkopostne spotkanie przybyło około 100 osób z Inspektorii Wrocławskiej. Uczestnicy zostali ugoszczeni przez siostry herbatą, kanapkami, słodkościami i kawą.

IMG_7542-kopia

Spotkanie rozpoczęło się Słowem Bożym – odczytaniem Ewangelii o Dobrym Pasterzu, rachunkiem sumienia, a także ćwiczeniem dobrej śmierci, które poprowadził ks. Piotr Lorek sdb. Ksiądz wikariusz wygłosił krótkie słowo do zgromadzonych. Zwrócił w nim uwagę, że w charyzmacie salezjańskim obraz Dobrego Pasterza przewija się, a w tym stadzie i owczarni każdy jest inny i wyjątkowy. Nikt nie jest anonimowy. „Owiec jest wiele, ale każda jest zauważona, potrzebna i zaproszona przez Jezusa. To On jest gospodarzem w tej owczarni. W stadzie, w owczarni nie jesteśmy z przypadku, nie jesteśmy z przymusu i nie jesteśmy w niewoli. Każdy jest wolny i może czuć się wolnym w każdym momencie” - mówił. Zwracał uwagę, że Jezus zna każdego z nas po imieniu, zna nasze słabości, rany, radości, a także mocne i słabe strony. „Jezus doskonale zna swoją owczarnię”. Zadał także pytanie, co to znaczy być w owczarni? „To, że powinienem być w niej obecny. Obecny realnie, fizycznie. To jest zakorzenienie we wspólnocie, przy Jezusie i przy innych owcach”. Mówił także o tym, że imię Boga brzmi JESTEM i Bóg zachęca przez to, by być w Jego imieniu przez obecność.

IMG_7477-kopia

Ks. Lorek zauważył również, że należenie do owczarni oznacza posiadanie szczególnej, osobistej relacji z Pasterzem, w której się Go uczy, poznaje i chce się oddać Jemu swoje życie. „Choć każda z owiec jest w stadzie, to może mieć osobną relację z Dobrym Pasterzem.” Ale bycie w owczarni oznacza też relacje z innymi owcami. „Bóg gromadzi ludzi w owczarnię. On chce żebyśmy byli razem. (…) Należeć do owczarni to dać się karmić. Dbać o pokarm. I w tej Chrystusowej owczarni najpiękniejszym pokarmem, jakie Bóg nam daje, jest Jego Ciało i Krew. Jest Eucharystia, Słowo Boże, sakramenty”. Ks. Piotr zwrócił również uwagę, że Jezus wybrał nas na współpracowników swojej owczarni: „To świadectwo życia. Czy prowadzimy innych do Boga?”.

IMG_7481-kopia

Jesteśmy owcą względem Jezusa, ale względem ludzi możemy być współpracownikami Pasterza. A to oznacza dbanie o owczarnię, owce, dbanie o jedność i wnoszenie do stada tego, co najlepsze. „Mamy iść na peryferie. To konkretne osoby, do których i za którymi muszę wyjść nieraz na granicę owczarni z Dobrym Pasterzem i w Jego imieniu”. Może zrodzić się pytanie jak to zrobić. Ks. Lorek podpowiada: można zadzwonić, napisać, odwiedzić, zachęcić. Tak, by inne owce poczuły się zaproszone do owczarni. Możemy się za nie modlić, nieraz wiele razy pukać i się nie zniechęcać. Bo ta owca jest wolna i czasami może się zupełnie odwrócić. „Musimy mieć wiele cierpliwości Dobrego Pasterza.”

IMG_7524-kopia

Następnie był czas adoracji, rachunku sumienia, możliwość spowiedzi. Na koniec były modlitwy ćwiczenia dobrej śmierci: dla uproszenia u Boga łaski, by nie umrzeć nagłą i niespodziewaną śmiercią; modlitwa do Ojca Przedwiecznego; modlitwa do św. Józefa dla uproszenia dobrej śmierci i akt pogodzenia się ze śmiercią.
Uczestnicy udali się do muzeum w ratuszu, by obejrzeć wystawy i skarb średzki – srebrne i złote monety, jak również piękną koronę składającą się z 12 elementów połączonych ze sobą zawiasami. Każdą część wieńczy wyobrażenie orła. Została wykonana w połowie XIII wieku i pochodzi z Sycylii.

IMG_7506-kopia

Następnie miała miejsce Eucharystia. Ks. Mikołaj Wyczałek sdb wygłosił do salezjanów i salezjanek współpracownic homilię, w której przypomniał o słowach ks. Generała, by przypatrywać się świętości. Przypomniał o słowach Jezusa „bądźcie doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec niebieski”, „bądźcie miłosierni, jak miłosierny jest Ojciec”.
Zwrócił uwagę na dwóch synów marnotrawnych. Jeden, który odchodzi, trwoni majątek, wraca, ale bardziej chyba z powodu głodu, niż by na powrót stać się synem. Drugi jest w domu, a czuje się niewolnikiem. Jest w domu, jakby był za karę. „I w jednym i w drugim możemy się odnaleźć”. Ks. Wyczałek zaprosił do spojrzenia na Ojca, byśmy mogli stać się jak On. „Ojciec dzieli się swoim życiem. (…) Ten pieniądz jest częścią jego życia.” My też mamy dzielić się swoim życiem z innymi: „Jesteśmy powołani, żeby oddawać swoje życie. Nawet jeśli ci odbiorcy źle to wykorzystają. Nawet jeśli będzie to dla nas bolesne. Nawet kiedy oddam swoje serce i zostanie ono zranione.”

IMG_7530-kopia-1

„Salezjanin jest zawsze gotów do postawienia pierwszego kroku, do wyciągnięcia ręki” – zwrócił uwagę ks. Mikołaj w nawiązaniu do postawy Ojca, który wybiega do syna, który wraca. „On już mu przebaczył i chce naprawiać relację”. Podobnie i z drugim synem, który jest obrażony, to Ojciec do niego wychodzi. „Tłumaczy mu się z tego, że jest dobry. Robi to z miłością i cierpliwością. Wychodzi do niego z otwartą dłonią”. „Być jak Ojciec. Dawać swoje życie. Przebaczać. Okazywać cierpliwość. Mieć indywidualne podejście do każdego. Każdy może być święty, wystarczy naśladować Ojca” – powiedział na koniec ks. Wyczałek.
Ks. Inspektor Jarosław Pizoń sdb pobłogosławił nowo wydany „Program życia apostolskiego”, który otrzymał każdy uczestnik przyjęty do Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników. Po obiedzie pani Marta Budzeń i pan Jarosław Bukowski podzielili się informacjami na temat V Kongresu Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników w Rzymie. Ks. Krzysztof Bucyk sdb wygłosił konferencję pt. „Świętość przeżywana w charyzmacie salezjańskim”. Przypomniał w niej o wiązance ks. Generała. „Bóg wzywa każdego z nas do świętości" – mówił. Zwrócił uwagę, że ludzie nie chcą dziś mówić o świętości. Podkreślił jednak, że każdy z nas może być jak Maryja, która potrafiła zmienić świat. Ona stała się Współpracownicą Ducha Świętego. - Świętość jest dla każdego z nas - podkreślił.

IMG_7547-kopia

Zostały również wręczone dyplomy dla seniorów. Odbyło się także spotkanie Rady Prowincjalnej z młodymi współpracownikami, podczas którego młodzi dzielili się swoimi spostrzeżeniami, problemami, które czasem napotykają, a także pozytywnymi informacjami ze swoich placówek. Członkowie Rady Prowincjalnej próbowali odpowiedzieć na pytania, doradzić.
Spotkanie można uznać za bardzo owocne. Wspólny czas, Eucharystia, rozmowy, wysłuchanie konferencji i homilii na pewno pomogły w umocnieniu Stowarzyszenia i przeżywaniu Wielkiego Postu. Myślę, że do każdego z nas będzie wracać pytanie: Jaką owcą jestem w owczarni Dobrego Pasterza?

IMG_7586-kopia

Artykuł z Gość niedzielny