W minioną niedzielę 28.10.2018 r. świętowaliśmy 50-tą rocznicę powstania Salezjańskiego Duszpasterstwa Akademickiego Horeb.

Uroczystość rozpoczęła się Mszą Świętą o godzinie 12:30 pod przewodnictwem Księdza Inspektora Jarosława Pizonia. Na Mszę dotarli także zaproszeni księża, dawni duszpasterze Horebu: ks. Jerzy Witek, ks. Jerzy Babiak, duszpasterz Salezjańskiego Duszpasterstwa Akademickiego Most – ks. Grzegorz Dłużniak oraz księża z naszej parafii: ks. proboszcz Bolesław Kaźmierczak, ks. Jan Gondro, ks. Marian Szaniawski i oczywiście nasz duszpasterz – ks. Leonard Wilczyński.

Zrzut-ekranu-2018-11-8-o-18.15.41

Kazanie wygłoszone przez ks. Inspektora wyjaśniało znaczenie słowa Horeb. Dzięki temu rozważaniu mogliśmy dostrzec jak duszpasterstwo może zmienić nas, pomóc wejść na „górę” i zobaczyć wszystko z lepszej, szerszej perspektywy. Dzięki wspólnocie możemy płonąć miłością – Bożą miłością, która nas nigdy nie wypali. Niesamowite jest, jak wiele Bóg daje nam przez duszpasterstwo akademickie i jak prawdziwy jest refren psalmu, który powtarzaliśmy wspólnie w czasie liturgii: „Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas.”

P7460481

Po Mszy spotkaliśmy się na wspólnym posiłku. Był bigos, swojska kiełbasa, mnóstwo przepysznych ciast upieczonych przez horebianki, jednak najważniejsze było to, że byliśmy razem. Bardzo ubogacające było spotkanie z członkami Horebu z różnych okresów jego historii. Obecna była z nami Pani, która jest jedną z prekursorek duszpasterstwa. Opowiadała o tym, jakim człowiekiem był ks. Tadeusz Jania „Szeryf”. Opisała go jako osobę z zasadami, trzymającą pieczę nad wszystkim, ale i jako duszę towarzystwa – był mistrzem gry w brydża. Niezwykłymi ludźmi okazali się także pani Elwira i pan Tadeusz – małżeństwo, które rozpoczęło swą znajomość właśnie w Horebie. Byli oni członkami naszej wspólnoty w czasie stanu wojennego. Spotkania wtedy były tajne, a mimo to chętnych nigdy nie brakowało. Poznałam także historię ich miłości i po raz kolejny potwierdziło się, iż Bóg jest, wysłuchuje i działa.

P7460484

Wzruszyło mnie to, iż horebowe przyjaźnie utrzymują się przez 50 lat. Życzę sobie, aby obecny Horeb miał tak piękne i trwałe więzi. Oprócz rozmów z horebiakami, były także dyskusje z duszpasterzami. Zauważyć można, iż mimo upływu czasu ciągle mamy te same potrzeby, a więc potrzeba relacji, poznawania Boga, przebywania z Nim i drugim człowiekiem. Niczym tego nie można zastąpić.

P7460519

Było z nami także mnóstwo osób z przeciągu ostatnich 15 lat działalności duszpasterstwa. Nasze świętowanie przyczyniło się do odnowienia lub nawiązania kontaktu w tym gronie.

P7460536

Niedziela ta była dla nas pięknym i bardzo ubogacającym dniem. Dziękuję dobremu Bogu za to, że trafiłam do Horebu właśnie w tym czasie i że mogłam uczestniczyć w tej uroczystości.