Kilka lat temu jeden z Salezjanów życzył mi wiary w to, że przy Księdzu Bosko dzieją się rzeczy niesamowite. Nie przypuszczałam wtedy, że ta jedna myśl otworzy mi oczy na ogromne dobro, którym codziennie, również przez ręce Salezjanów, obdarowuje mnie Pan Bóg. Podróż do Księdza Bosko, do Turynu była więc dziękczynieniem za to wszystko…

DSC_0213

Zwiedzając domek rodziny Bosko i pobliskie miejscowości, w których Janek spędził swoje dzieciństwo, nie sposób nie dostrzec ubóstwa w którym się wychowywał. Jednak mimo trudności dążył do celu i chociaż nie wszystko rozumiał, chciał zrealizować w swoim życiu wizję ze snu i jak najwięcej chłopców przyprowadzić do Kościoła. I tą wspólnotą, w sposób symboliczny jest dla mnie górna część bazyliki Świętego Jana Bosko. Ogromna arka… Kościół, do którego, dzięki wysiłkom Świętego – a teraz jego Duchowych Synów, zostało przyprowadzonych wielu młodych ludzi. Ja też. To właśnie największy cud, którego przy Księdzu Bosko doświadczyłam. Kto przyprowadził Ciebie?

Po środku bazyliki góruje Chrystus… Zmartwychwstały, bo właśnie takiego w codzienności, w trudnościach pokazywał chłopcom Święty Jan Bosko. Przyjmując krzyż zawsze jesteśmy zaproszeni do udziału nie tylko w cierpieniu, ale przede wszystkim w chwale i zmartwychwstaniu.

DSC_0512

Drugi dzień spędziliśmy w Turynie. I chociaż całe miasto tętni życiem – wszędzie słychać głośny gwar rozmów, po ulicach porusza się tysiące osób i samochodów, wokół widać kolorowe reklamy – Valdocco to jakby osobny świat. Pokoje księdza Bosko, kaplica Pinardiego to niemi świadkowie rozwoju pierwszego oratorium, ale też całego dzieła salezjańskiego. I tutaj znowu narzuca się myśl, że Ksiądz Bosko zaczynał praktycznie od niczego... Stara szopa i kilka pokojów. Dziś? Patrząc na bogactwo bazyliki Matki Bożej Wspomożycielki i Jej wizerunek w ołtarzu głównym przypominają się słowa Maryi z jednego ze snów Świętego: „Stąd wyjdzie moja chwała”.

DSC_0682-1

Są to miejsca niesamowite. W sercu miesza się radość i wzruszenie. Nie sposób przechodzić obojętnie, nie sposób nie dziękować i nie prosić o więcej tych niesamowitości, a może bardziej o otwarte oczy, by jeszcze więcej tych cudów dostrzegać. Święty Jan Paweł II miejsce dzieciństwa Jana Bosko nazwał Wzgórzem Młodzieżowych Błogosławieństw, bo to stąd wyszło niezwykłe przesłanie radości i zaproszenie do salezjańskiej, młodzieńczej świętości. Obydwa cały czas aktualne!

My odwiedziliśmy nie tylko Colle don Bosco i Turyn, ale również inne miejsca w ojczyźnie naszego Patrona. Turkusowa Garda, mediolańskie zabytki, zapierające dech w piersiach alpejskie widoki i szum wód spienionego Como obok duchowych przeżyć na długo pozostaną w naszej pamięci. W końcu… to wszystko mniejsze i większe niesamowitości. ;)

DSC_0052