W biegu codziennych spraw (studiów, pracy, podróży do domu) nawet student potrzebuje chwili wytchnienia, czasu który poświęci wspólnocie i Bogu. Mimo, że w tym roku „długi weekend listopadowy” nie był taki długi i wyjazd na Formacyjne Spotkanie Młodych dla wielu wydawał się obciążeniem, wiązał się z wyrzeczeniami i większym wysiłkiem, to na pewno nikt nie żałuje tych kilku dni nad morzem.
Czas spędzony w Mrzeżynie był prawdziwie salezjański – nie zabrakło elementów duchowych, jak i tych integracyjno-rekreacyjnych. Całe spotkanie, a przede wszystkim konferencja wraz z pracą w grupach, odbywały się pod hasłem zbliżającego się roku duszpasterskiego: „Duch, który umacnia Miłość”. Odkrywając rolę Ducha Świętego w poszczególnych sakramentach, najbardziej pochyliliśmy się nad Eucharystią oraz sakramentem pokuty i pojednania. To właśnie je święty Jan Bosko wskazywał jako dwa filary, na których opiera się gmach wychowania. Mimo że są niezwykle owocne, często przynoszą nam trudności, z którymi jednak warto walczyć, by trwać w łasce uświęcającej i być gotowym na spotkanie z Panem. Niewątpliwą łaską wyjazdów z duszpasterstwem jest możliwość codziennego uczestnictwa w Eucharystii, a także wspólnych modlitw, które pozwalają na zatrzymanie się i refleksję nad własnym życiem.
Umiejscowienie ośrodka zachęcało do spacerów po plaży, a nawet porannego joggingu. Mimo słabych prognoz pogody udało się nam kilka razy przejść po piaszczystym brzegu Bałtyku. Rozmawiając i śmiejąc się, wdychaliśmy pełne jodu powietrze, zbierając siły na kolejne studenckie zmagania po powrocie do Poznania. Każdą wolną chwilę staraliśmy się spędzać wspólnie: śpiewaliśmy, graliśmy w planszówki, oglądaliśmy mecz, a także tańczyliśmy. Takie właśnie powinno być oratorium – jak podwórko, gdzie spotykają się przyjaciele i czas płynie radośnie.
Czy było warto? Na pewno, bo nawet jeśli wydaje się, że jest trudno, że trzeba będzie w nocy nadrobić ten czas, który spędziło się na plaży, to tu właśnie jest Pan. Jeśli dał nam wspólnotę, dał nam również talenty, byśmy byli w stanie łączyć studia, pracę, rodzinę, przyjaciół i w tym wszystkim dostrzec Jego obecność. To właśnie polecał Ksiądz Bosko swoim chłopcom, by w swoich codziennych obowiązkach, spotkaniach z innymi ludźmi dostrzegali Jezusa. Nawet jeśli po ludzku wydaje się to trudne, jest Duch Święty, który umacnia i prowadzi nas przez życie.DSC_0038

DSC_0264